Nauka pierwotna
Kościuszko, tekst oryginalny. ROZDZIAŁ IV. Wychowanie
Falkenstein 1 wie, że w wieku dziecinnym najsilniejsze wrażenia wywierał swemi opowiadaniami stryj, czy wuj (Oheim), który dużo podróżował. Takiego bywalca ani między Kościuszkami, ani między Ratomskimi nie napotkałem. Rychlicki (= Dzieduszycki) mówi o wuju, księdzu jezuicie 2. I tego wuja-jezuity nie znamy.
Faksymiliowany podpis na rewersie matki z dnia 30 Septembra 1764 wskazuje, że Tadeusz posiadał w 18-tym roku życia rękę uformowaną i wprawę w pisaniu, jaka się nabywa przez codzienną systematyczną naukę. Tej nabyć mógł chyba w szkole, bo o guwernerach domowych u szlachty uboższej nie słychać w tym czasie.
Jenerał Paszkowski powiada 3, że Tadeusz uczył się u Jezuitów w Brześciu. Jestto podanie wielce prawdopodobne. Ojciec Ludwik miewał stosunki z jezuitami: najprzód jako „sodalis Marianus", potem jako egzekutor testamentu Urszuli Januszkiewiczowej, nareszcie jako właściciel sąsiadującego z ich kolegialnymi gmachami dworku 4. Wyróżnił ich też w swoim testamencie, zapisując 2500 złp., gdy innym zakonnikom przeznaczył tylko po 1000 złp. Utrzymywali szkołę z klasami filozofii i teologii: czemużby pan miecznik brzeski nie miał w ich szkole umieścić obu synów swoich? Wszak lepszej nie znalazłby w okolicy aż po Pińsk, Nieśwież, Mińsk, Grodno, Drohiczyn.
Zakon znajdował się już w upadku. Kronikarz zatarł wszelkie indywidualne rysy rektorów, powtarzając o każdym jednakowe, steryotypowe frazesy, że sprawował władzę z nadzwyczajną słodyczą (nimia suavitate). Wcale niepotrzebnem i niewczesnem było wdrażanie młodzieży do życia publicznego w takiej treści i formie, do takiego schlebiania wszystkim panom i ich konfidentom. Nauka egoizmu w stylu Matuszewica musiała wciskać się do umysłów tej młodzieży. Kronikarz zapisuje np., jak kolegium wystąpiło z pozwem przed mściwe sądy konfederackie przeciwko pokonanemu Radziwiłłowi „Panie Kochanku" i „wygraliśmy sprawę: przysądzono nam 4.800 złp." 5, tj. dwa razy więcej niż się należało!
Nie mógł być tedy głębokim i silnym wpływ moralny tak wyrachowanych i egoizmem nasiąkniętych kapłanów i nauczycieli.
Nie znaleźliśmy programu nauk. Tyle tylko mamy pewności, że zawsze był wykonywany plan (ratio studiorum) generała zakonu Akwawiwy z r. 1584, który zawierał mało matematyki, trochę języka greckiego, a całą pracę nauczycieli zwracał na łacinę. Ćwiczono pamięć, ale wzbraniano rozumowania. Pod wpływem rywalizacyi z pijarami musiały być wprowadzone języki francuski i niemiecki: Tadeusz w maju 1768 r. będzie atestowany, jako umiejący oba.
Авторские примечания
- Karol Falkenstein, biograf Kościuszki.
- Rychlicki (= Dzieduszycki), o wuju-jezuicie.
- Generał Franciszek Paszkowski, adjutant i biograf Kościuszki.
- O stosunkach Ludwika z jezuitami brzeskimi.
- O procesie kolegium przeciw Karolowi Radziwiłłowi „Panie Kochanku", 1764 r.