Костюшко. Разворот 61
Скан разворота издания 1906 года, транскрипция польского оригинала и перевод на русский язык.
Оригинал (по-польски)
[s. 94]
łączył się do niej, lecz w roku 1773 podpisał reces, zresztą w towarzystwie trzydziestu innych brześcian ²¹¹). Tytułował się obożnym, nie wiem, za czyim patentem, ale jestem niemal pewien, że nie wytykał obozu dla zaciągniętych wówczas pięciu chorągwi ²¹²), że obozowego życia nie znał wcale. W roku 1771 był znowu deputatem na kadencyę wileńską Trybunału i sejmikował w Brześciu na Gromniczną 1772 r. ²¹³).
Wiadomo, że te zaszczyty nie przychodziły darmo. Gospodarka na Siechnowiczach nie wystarczała na jego potrzeby. Podjął się więc zarządu większemi dobrami Tryszyn ze Szpanowiczami i Guzną, należącemi do biskupstwa unickiego włodzimirsko-brzeskiego. Otrzymał „instrument", czyli nominacyę na komisarza od biskupa-nominata Adama Antonina Młodowskiego i kontrakt trzyletniej dzierżawy, ale bez przyzwolenia metropolity. Sprowadził się na mieszkanie tam od dnia 24 czerwca 1771 r. Czasy były niespokojne; za konfederatami uganiały się wojska rosyjskie. W wioskach tryszyńskich rozkwaterowali się kozacy i baszkirowie, a trzeba ich było żywić i oficerów częstować ²¹⁴). Obożny województwa brzeskiego, liczący się jeszcze do konfederatów, potrafił przecież wyjednać „sawogwardę" (salwogwardyę) z dnia 1 grudnia 1772 roku od ambasadora rosyjskiego, barona Stackelberga ²¹⁵). Mimo to rozłożył się w wioskach tryszyńskich pułkownik Dykier i „uniżone pisania" dopóty nie skutkowały, dopóki uproszony Sosnowski, pisarz polny litewski, nie wymógł swemi perswazyami satysfakcyi tj. wyprowadzenia komend z Tryszyna ²¹⁶).
Co gorsza, pomiędzy metropolitą całej Rusi, zarazem archimandrytą pieczar kijowskich Wołodkowiczem, a koadjutorem jego Młodowskim, zachodziły jakieś niesnaski, do których wciągnięty został Józef Kościuszko. We cztery tygodnie po sprowadzeniu się do Tryszyna, wpadli tam Stanisław Bielski, rotmistrz województwa brzeskiego i Faustyn Kościuszko Siechnowicki (zapewne syn Dominika z linii Iwanowiczów), pozabierali ruchomości, srebra, cynę, miedź, naczynia gospodarskie, mąki, krupy, drób, wino, stada koni i wykrzykiwali: „Co ten hołysz, nie bę-
[s. 95]
dąc aktualnym biskupem brzeskim, chce się dobrami rządzić; niech pierwej sto dyabłów zje ten niepoczciwy nominat" etc. ²¹⁷). Potem synowiec metropolity, Wołodkowicz, sędzia grodzki miński, zrządził „wiolencyę i gwałt domowy"; nareszcie sam metropolita, zjechawszy do Tryszyna dnia 20 października 1772 r., uczynił „expulsyę i wszystko, co tylko tam było, pozabierał" ²¹⁸).
Czynom takim towarzyszyły manifesty, remanifesty, pozwy i procesy: w grodzie, w asesoryi litewskiej, w nuncyaturze, w sądach Konfederacyi Generalnej, w Radzie Nieustającej. Józef szukał na wszystkie strony protekcyi, jeździł do Warszawy (1773); wśród kłopotów nie gardził też rozrywkami ²¹⁹) i zaciągał coraz nowe pożyczki. Wyrzucany, wracał znowu do Tryszyna, dopóki nie wyrzucił go nowy dekret. Raz (d. 10 marca 1774 r.) ks. Antoni Sułkowski eleganckim listem zapewniał go „o szczerej chęci przysłużenia się", lecz adres: „na Brześć Litewski w Woronej" wskazuje, że Wielmożny Obożny Wdztwa Brzeskiego znowu był wyrzucony. Pisał on za to sążniste rachunki, które doprowadził do sumy 80.000 złp., zapewne podwójną albo i potrójną kredką pisane. Zebrawszy „oczywiste dowody i przewody prawne", zawezwał jenerała JKMci, tj. woźnego, a ten wykonał intromisyę d. 20 lipca 1776 r.; ale z nowym procesem wystąpił żyd Szołoma Zusmanowicz o gwałtowne zabranie towarów na trakcie przez Józefa Kościuszkę, szacowanych na 28.000 złp., oraz o niewykonanie dwóch dekretów etc., etc. ²²⁰). Z takiego rozgardyaszu wyniknąć musiała ruina majątkowa; jakoż i wynikła. Już w roku 1777 (d. 3 marca) niejaki W. Korewa, komornik Ziemi Wiskiej i plenipotent książąt Radziwiłłów, upomina się, jeżeli nie o należne honorarium, to przynajmniej o zwrot poniesionych z własnej kieszeni wydatków, 200 złp., w Grodnie na sprawę sądową, w której zgotowane były na Józefa dwie kondemnaty pro hoste patriae (wrogiem Ojczyzny) ogłaszające ²²¹). Pozywał jeszcze małżonków książąt Czartoryskich „jenerałów Ziem Podolskich", wraz z Cystersami Olizarostawskimi o sporne granice gruntów siechnowickich, biskupa Młodowskiego o puszczenie Tryszyna w arendę Belgramom (1779 r.) itd, lecz długi urosły
Перевод на русский
[с. 94]
соединился он к ней, но в 1773 году подписал рецесс — впрочем, в обществе тридцати иных брестчан ²¹¹). Титуловался обозным — не знаю, по чьему патенту, но почти уверен, что не размечал он лагеря для набранных тогда пяти хоругвей ²¹²), что лагерной жизни не знал вовсе. В 1771 году был он снова депутатом на виленскую каденцию Трибунала и сеймиковал в Бресте на Громницу 1772 г. ²¹³).
Известно, что почести эти не доставались даром. Хозяйство в Сехновичах не покрывало его нужд. Взялся он посему за управление большими имениями Тришин со Шпановичами и Гузною, принадлежащими униатскому владимирско-брестскому епископству. Получил «инструмент», сиречь назначение комиссаром от епископа-номината Адама Антония Млодовского и контракт трёхлетней аренды, но без соизволения митрополита. Перебрался он туда на жительство с 24 июня 1771 г. Времена были беспокойные; за конфедератами гонялись российские войска. В тришинских деревнях расквартировались казаки и башкиры, и надлежало их кормить, а офицеров угощать ²¹⁴). Обозный Брестского воеводства, всё ещё числившийся среди конфедератов, сумел, однако, выхлопотать «савогвардию» (сальвогвардию) от 1 декабря 1772 года у российского посла, барона Штакельберга ²¹⁵). Несмотря на то, расположился в тришинских деревнях полковник Дикер, и «покорные писания» дотоле не имели действия, пока упрошенный Сосновский, писарь польный литовский, не вынудил своими увещаниями сатисфакции, то есть вывода команд из Тришина ²¹⁶).
Что хуже, между митрополитом всея Руси, вместе с тем архимандритом киевских пещер, Володковичем, и коадъютором его Млодовским происходили какие-то нелады, в которые был втянут Иосиф Костюшко. Через четыре недели по переселении в Тришин ворвались туда Станислав Бельский, ротмистр Брестского воеводства, и Фаустин Костюшко Сехновицкий (вероятно, сын Доминика из линии Ивановичей), позабирали движимости, серебро, олово, медь, хозяйственную утварь, муку, крупы, птицу, вино, конские табуны и выкрикивали: «Что этот голяк, не бу-
[с. 95]
дучи действительным епископом брестским, хочет имениями управлять; пусть прежде сто чертей съест этот бесчестный номинат» и т. д. ²¹⁷). Затем племянник митрополита, Володкович, судья гродский минский, учинил «виоленцию и домашнее насилие»; наконец сам митрополит, приехав в Тришин 20 октября 1772 г., произвёл «экспульсию и всё, что только там было, позабирал» ²¹⁸).
Деяниям таким сопутствовали манифесты, ремaнифесты, позвы и процессы: в гроде, в литовской ассессории, в нунциатуре, в судах Генеральной Конфедерации, в Постоянном Совете. Иосиф искал во все стороны покровительства, ездил в Варшаву (1773); среди хлопот не гнушался и развлечениями ²¹⁹) и делал всё новые займы. Выбрасываемый, возвращался он снова в Тришин, пока не изгонял его новый декрет. Однажды (10 марта 1774 г.) кн. Антоний Сулковский изящным письмом уверял его «в искреннем желании услужить», но адрес: «в Брест Литовский в Вороной» указывает, что вельможный обозный Воеводства Брестского снова был выброшен. Писал он зато пространнейшие счёты, которые довёл до суммы 80.000 злп., вероятно двойным, а то и тройным карандашом писанные. Собрав «очевидные доказательства и правовые процедуры», призвал он генерала ЕКМ, то есть возного, а тот совершил интромиссию 20 июля 1776 г.; но с новым процессом выступил еврей Шолома Зусманович о насильственном захвате товаров на тракте Иосифом Костюшкою, оцененных в 28.000 злп., а также о неисполнении двух декретов и т. д., и т. д. ²²⁰). Из такой сумятицы должно было воспоследовать имущественное разорение; оно и воспоследовало. Уже в 1777 году (3 марта) некий В. Корева, коморник Визской Земли и пленипотент князей Радзивиллов, напоминает если не о причитающемся гонораре, то хотя бы о возврате понесённых из собственного кармана расходов, 200 злп., в Гродне на судебное дело, в котором заготовлены были на Иосифа две кондемнаты, объявляющие его pro hoste patriae (врагом Отчизны) ²²¹). Позывал он ещё супругов князей Чарторыйских, «генералов Земель Подольских», вместе с цистерцианцами Олизаростáвскими о спорные границы сехновицких земель, епископа Млодовского о сдаче Тришина в аренду Бельграмам (1779 г.) и т. д., но долги выросли