Костюшко. Разворот 26
Скан разворота издания 1906 года, транскрипция польского оригинала и перевод на русский язык.
Оригинал (по-польски)
[s. 30]
gospodarować sami nie mogli i nie umieli. Gospodarowała za nich szlachta, otrzymując wioski i klucze w posiadanie arendowne, zastawne lub darmo z hojności pańskiej. Żywiła się dobrze, ciułając nieraz znaczne kapitały, ale okupić musiała dostatki swoje służalstwem, fagasowaniem. Nie słysząc szlachetnych haseł ani w szkole, ani na obradach publicznych, szlachcic uganiał się tylko za materyalnym zyskiem, zatracał instynkty „zwierzęcia politycznego" (πολιτικὸν ζῷον) i stawał się wstrętnym okazem uwiędu umysłowego, o tyle wstrętniejszym, o ile czynniejszym był na widowni życia publicznego. Dość przypatrzeć się Matuszewicowi. Jakże on biega konno, karetą lub wózkiem z Rasny swojej do Brześcia, Wołczyna, Białegostoku, Nieświeża, Wilna, Kowna, Warszawy, Lublina, nie licząc różnych rezydencyj wiejskich; jak się płaszczy przed Czartoryskim, Radziwiłłem, Branickim, aż do obejmowania i całowania kolan, a zarazem jak zasnuwa przeciwko nim intrygi, jak gładko pisze manifesty i repliki raz dla jednego, to znów dla drugiego stronnictwa politycznego; jak łatwo płacze rzewnemi łzami; z jakiem rozczuleniem dziękuje za darowanych a nie zapracowanych kilkaset dukatów; z jak spokojnem sumieniem udaje się do posła francuskiego o pensyę dla siebie i przyjaciół swoich! I po co to wszystko? Dla krescytywy, tj. dla zdobycia wyższych urzędów i większego bogactwa, chociaż po ojcu odziedziczył wcale dobrą fortunę: wieś Rasnę z Wojnówką i Uchodami, Rohacze, sumę na Czemerach i do spółki z trzema braćmi 184.000 złp. w gotowiźnie. Ten sam człowiek ma przecież jakieś swoje pojęcie o honorze: z wielką zaciętością toczy proces z kanclerzem Czartoryskim w obronie podanego w wątpliwość szlachectwa swego; jest skory do pojedynku o parę słów ubliżających; sprawując urząd pisarza grodzkiego, nie przyjmuje kubanów; w rachunkach z braćmi płaci więcej, niż za słuszne uważa. I cieszy się znaczną popularnością nietylko w swojem województwie brzeskiem, ale też w Kownie; ma na zawołanie kupę szlachty, którą sprowadza na sejmiki, obdzielając wybitniejszych warchołów dukatami lub tynfami. I odegrywa znaczną rolę na sejmach
[s. 31]
Rzeczypospolitej, pisze mowy dla marszałka sejmu elekcyjnego (Sosnowskiego), podpisuje i niesie elektowi dyplom obioru, zabiera głos na obradach wedle skinienia tryumfującego możnowładcy, wyżebrawszy jego „miłosierdzie".
Wśród ruchliwej działalności, a raczej krzątaniny swojej, stykał się Matuszewic parę razy z Ludwikiem, jako przyjacielem przeciwnika swojego, Grabowskiego. Nic wszakże złego nie ma o nim do powiedzenia.
Ludwik odziedziczył interesy majątkowe po ojcu w niedobrym stanie. Zostały długi. Mam przed oczyma kwit niejakiego Bogusława Bielskiego na 1090 złp. „rękodajnego długu", które po zejściu Ambrożego wypłacił pan Ludwik pisarzewicz, jako spadkobierca prawowity ⁷⁵).
Jeszcze wyraźniejszą wskazówką powikłań majątkowych są powołane wyżej: przyzwolenie Januszkiewicza z d. 24 czerwca 1723 r. na sprzedaż Siechnowicz, oraz „List dobrowolny oczewisto kwitacyjny zapis od nas Faustyna Benedykta (stryja) i Wiktoryi z Grabowskich Kościuszków Siechnowickich podstolich brzeskich małżonków, dany JP-u Ludwikowi.... na to iż co my, wziąwszy assekuracyą z listem od wyrażonego Imci, daliśmy byli 5.000 w talarowi monecie pro currenti (= zamiast obiegowej, tynfów), rachując na eliberacią majętności naszej Siechnowicz z zastawnej posesyi JPana Eginfelta, majora JKMci, zaczym, że z pewnych racyi do okupna nie przyszło pomienionej fortuny, o sumę 5.000 przez JmPana Ludwika Kościuszka od nas wziętą dostatecznie pomiarkowaliśmy się, że nam nic nie należy i zupełna nam nastąpiła satisfakcya y .... wiecznie quitujemy.... Dan w Siechnowiczach anno 1724, d. 30 Junii". Tenże Faustyn otrzymał na siebie plac w Brześciu od spółwłaścicieli, a więc i od Ludwika ⁷⁶).
Nareszcie cała gmatwanina majątkowa znalazła rozwiązanie
Перевод на русский
[с. 30]
хозяйствовать сами не могли и не умели. Хозяйствовала за них шляхта, получая деревеньки и ключи во владение арендное, залоговое либо даром от панской щедрости. Питалась она хорошо, скапливая порою значительные капиталы, но должна была искупать достаток свой прислужничеством, угодничеством. Не слыша благородных лозунгов ни в школе, ни на общественных совещаниях, шляхтич гонялся лишь за материальною выгодою, утрачивал инстинкты «политического животного» (πολιτικὸν ζῷον) и становился отвратительным образчиком умственного увядания — тем отвратительнее, чем деятельнее был он на подмостках общественной жизни. Довольно присмотреться к Матушевичу. Как он мчится верхом, каретою или тележкою из своей Расны в Брест, Волчин, Белосток, Несвиж, Вильну, Ковну, Варшаву, Люблин, не считая разных сельских резиденций; как стелется перед Чарторыйским, Радзивиллом, Браницким, вплоть до обнимания и целования колен, а вместе с тем как плетёт против них интриги, как гладко пишет манифесты и реплики то для одной, то опять для другой политической партии; как легко плачет умилёнными слезами; с каким умилением благодарит за подаренные, а не заработанные несколько сот дукатов; с какою спокойною совестью обращается к французскому послу за пенсией для себя и приятелей своих! И к чему всё это? Для «кресцитивы», сиречь для приобретения высших должностей и большего богатства, хотя по отце унаследовал он вовсе недурное состояние: деревню Расну с Войнувкою и Уходами, Рогаче, сумму на Чемерах и в доле с тремя братьями 184.000 злп. наличностью. Тот же человек имеет ведь и некоторое своё понятие о чести: с великим упорством ведёт процесс с канцлером Чарторыйским в защиту подвергнутого сомнению шляхетства своего; скор на поединок из-за пары оскорбительных слов; отправляя должность гродского писаря, не принимает взяток; в расчётах с братьями платит более, нежели считает справедливым. И пользуется значительною популярностью не только в своём Брестском воеводстве, но и в Ковне; имеет по первому зову толпу шляхты, которую свозит на сеймики, оделяя виднейших буянов дукатами или тынфами. И играет значительную роль на сеймах
[с. 31]
Речи Посполитой, пишет речи для маршалка элекционного сейма (Сосновского), подписывает и подносит избраннику диплом избрания, берёт слово в прениях по мановению торжествующего вельможи, вымолив его «милосердие».
Среди подвижной деятельности, а вернее суетни своей, сталкивался Матушевич несколько раз с Людвиком, как с приятелем противника своего, Грабовского. Ничего, однако, дурного не имеет он о нём сказать.
Людвик унаследовал имущественные дела отца в недобром состоянии. Остались долги. Имею перед глазами квитанцию некоего Богуслава Бельского на 1090 злп. «рукоданного долга», каковые по кончине Амвросия выплатил пан Людвик писаревич, как законный наследник ⁷⁵).
Ещё более явным указанием на имущественную запутанность служат приведённые выше: согласие Янушкевича от 24 июня 1723 г. на продажу Сехнович, а также «Лист добровольный очевисто квитанционный запис от нас, Фаустина Бенедикта (дяди) и Виктории из Грабовских Костюшков Сехновицких, подстолиев брестских супругов, данный его милости пану Людвику.... на то, что мы, взяв ассекурацию с листом от означенного его милости, дали были 5.000 в талерной монете pro currenti (= вместо ходячей, тынфов), рассчитывая на элиберацию имения нашего Сехнович из залогового владения его милости пана Эгинфельта, майора ЕКМ; засим, поелику по известным причинам к выкупу помянутого состояния не дошло, о сумме 5.000, его милостью паном Людвиком Костюшкою у нас взятой, мы достаточно между собою поладили, что нам ничего не следует и полное нам последовало удовлетворение, и .... вечно квитуем.... Дано в Сехновичах anno 1724, д. 30 июня». Тот же Фаустин получил на себя участок в Бресте от совладельцев, а стало быть и от Людвика ⁷⁶).
Наконец вся имущественная путаница нашла разрешение