Ostatnie wrażenie
Kościuszko, tekst oryginalny. ROZDZIAŁ V. Sprawy majątkowe i sercowe w r. 1775
Soroka 1 opowiada o spotkaniu z księciem Czartoryskim w karczmie w Sławatyczach i o 500 dukatach, odliczonych na stole. Dziewięć tysięcy złotych — to suma za gruba nawet dla Czartoryskiego do wyliczenia na popasie. Przypuszczam tedy, że odrobina prawdy mieści się w jego bałamutnych rozpowiadaniach: 1) bytność Tadeusza w Kuzawce dla pożegnania się z siostrą Katarzyną, 2) spotkanie z księciem Czartoryskim i przyjęcie jakiejś pożyczki, 3) odjazd do Gdańska na galarze, nie pocztą, dla oszczędności, pod koniec października 1775 r.
Pobyt Kościuszki w Polsce trwał najwyżej 16 miesięcy; był dla niego pasmem przykrych wrażeń, przerywanych tylko czarem pierwszej miłości i objawami serdeczności krewnych: Estków, Zuzanny, Jana Nepomucena.
Bilans ogólny wypada niepomyślny. W dziale finansowym: dochodów zgoła nic; z wydatków utworzyła się ogromna masa długów: 1.340 dukatów = 24.120 złp., oprócz należytości bratu. W dziale imponderabiliów: utrata na zawsze kochanki, ta bowiem przez rodziców zmuszoną została oddać swe ciało „temu stworzeniu, które nazywają mężem" 2; zawód we wszystkich nadziejach służenia Ojczyznie; przekonanie się naoczne o niedoli, nędzy i najgłębszym upadku Polski.
Więc z ciężkiem, zakrwawionem sercem płynął Kościuszko Wisłą z flisakami. Gorsza rafa ukazała się przy Fordonie oczom Kościuszki: komora celna Fryderyka II. Galar polski nie mógł się dostać do Gdańska inaczej, jak przez kordon pruski, a dalej pod paszczami bateryj kwidzyńskich! Ta illustracya spełnionego niedawno rozbioru była ostatniem pożegnalnem wrażeniem, jakie Polska wyryła na umyśle odjeżdżającego w świat obcy Kościuszki.
Авторские примечания
- Relacya Soroki o spotkaniu z ks. Czartoryskim.
- Słowa Ludwiki Lubomirskiej o mężu.