VI. Zabory Olgierda na Rusi i wojny z Moskwą
Olgierd i Kiejstut, tekst oryginalny. Księga I. Olgierd i Kiejstut, synowie Gedymina
ź 4 eraz przychodzi jeszcze skreślić stosunki i walki e Olgierda z Rusią północną, mianowicie z Wielkióm Księstwem Moskwy.
Jakie związki, pokrewieństwa I koligacye zachodziły między nim a kniaziami Rusi północnćj, wykazano już na innóćm miejscu *94). Dodać jeszcze należy, że z pięciu córek Olgierda jedna była za Borysem kniaziem na Suzdalu, druga za Świętosławem kniaziem Zwinogrodu, trzecia za Włodzimierzem Andrzejowiczem z linii naówczas w Moskwie panującój *%). Ale i jedna z córek Kiejstuta zaślubiona została Janowi księciu Tweru **5).
Pierwsze wystąpienia Olgierda na Rusi północnćj zwiastąwały więcój stanowczości, niż jój potóm dał dowodów. Wyzwanie w szranki dumnój rzeczypospolitćj Wielkiego Nowogrodu, będącój natenczas w pełni swojój potęgi, i to zaledwie odzierżył przemocą najwyższą
4
PNE
OE CZYN
Примечание 169. Bracia Władysława Jagiełły, wstęp.
Примечание 170. Kroniki ruskie pod rokiem 1354; tożsamo kronika ruska, wydania Daniłowicza, troieki latopis i kronika 'Tweru pod laty 1371-92 (Połn. Sobr., t. I. i XV.). Karamzin: Historya Rossyi, t. V. nota 187, według kroniki nikonowskićj.
Примечание 171. Karamzin, jak wyżój, r. 1375.
z IN
władzę na Litwie, zajęcie zbrojną ręką kilku posiadłości nowogrodzkich, i to wszystko z powodu, że posadnik jeden zelżył go słowy, zmuszenie grodu do ukorzenia się ukaraniem na gardle winnego *7), dawały do myślenia. A miało to także i bezpośrednie swoje wyniki. Od zajścia tego aż do upadku rzeczypospolitój, nieprzerwanym prawie ciągiem, syn, wnuki % prawnuk (Szymon Lichwen Olgierdowicz, tegoż syn Jerzy, Iwan syn Włodzimierza Olgierdowicza , nakoniec Michał Olelkowicz) piastowali urząd kniazia namiestnika w Wielkim Nowogrodzie *93). Poślubiwszy bratowę "panującego natenczas w Moskwie Szymona Hardego, Olgierd umiał zręczną negocyacyą uzyskać oswobodzenie z niewoli tatarsko - moskiewskiej brata swego Koryata, synowca Szymona Jawnutowicza i zawrzeć z wielkim kniaziem mir kilkoletni ***).
Ale między Litwą a Moskwą leżało kniaźstwo smoleńskie z rozległemi granicami, przedmiot pożądliwości dla obu sąsiadów, mianowicie dla Szymona, który pisał
»%) Bracia Władysława Jagiełły.
Примечание 172. R. 1346 Olgierd wkroczył do posiadłości Wielkiego Nowogrodu i stanął nad rzeką Szeloną tam, gdzie Pszaga do nićj wpada, i wyzywał Nowogrodców : „Chciałbym się (mówił) z wami rozmówić; poprzednik wasz Ostafij Dworzaninec powstał na mnie i nazwał mnie psem." I Olgierd zajął ziemie Szelona i Ługa, a z Porchowa i Opoki wziął okup (300 rubli), a Nowogorodcy wyruszyli przeciw niemu do Ługi, ale potóm cofnęli się do grodu, zwołali wiece i zabili na zgromadzeniu Ostafieja, mówiąc: „Z twojćj to winy zajęto nam nasze ziemie * (Kronika Nowogrodu I. i IV., Latopis sofijski w Połn. Sobr., t. IIL str. 83, t. IV. str, 57, t. V. str. 225).
Примечание 173. Synowie Gedymina, część I. ustęp: Koryat.
„UWE PSY 2, | ŚŚ La 2 Jas a i td aż A || 10 SSS
się już panem wszech Rusi*): Aby więc usprawiedliwić tę nazwę, oraz uświetnić czynem wojennym panowanie swoje, wyruszył na Smoleńsk (r. 1351 — 52) 305), Gdy to doszło Qo wiadomości Olgierda, postanowił tenże pośredniczyć między stronami. Wysłał on posłów z podarunkami do wielkiego kniazia, którzy zjechali się z nim w Wyszogrodzie nad rzeką Protwą. Z treści poselstwa wyrozumiał Szymon, że w razie wojny nie tylko z kniaziem Smoleńska miałby do czynienia. Ale, aby nie ubliżyć godności swojćj, za wspólnóm porozumieniem postąpił on aż do rzeki Ugry, gdzie, z namowy Olgierda, posłowie smoleńscy złożyli mu swoją czołobitność , poczóm wielki kniaź wrócił do Moskwy *5).
- Tak Smoleńsk wybawiony od napaści, a może i zaboru został, ale tylko, aby wkrótce doświadczyć, ile interwencya Olgierda była bezinteresowną. Władał on już nad dolnym Dnieprem, czemuż i górny nie miał mn podlegać. Korzystając więc z wyludnienia Smoleńszczyzny i Siewierszczyzny przez zarazę, czarna śmierć zwańą i tak srogo się szerzącą, że w niektórych miastach jednego żywego nie zostawiła mieszkańca 3%), z pokojowego usposobienia następcy Szymona Hardego w Moskwie Jana, przezwanego Spokojnym, zajął najpierw Brańsk, którego los podzielił Nowogród Siewierski (r. 1856), potćóm po śmierci księcia smoleńskiego A= **o) Karamzin: Hist, Rossyi, t. IV. nota 365.
*) Kroniki ruskie kładą tę wyprawę na lato, ale jedne r. 1351, drugie r. 1352, eo znowu zapewnie pochodzi z niezgodnego datowania nowego roku od 1 marca lub tóż 1 września.
%6) Połu. Sobr., t. IV. str. 60, t. VII. str. 216.
*) Bliższe szczegóły w Karamzina Hist. Rossyi, t. IV. str. 244 — 48,
ASC
Mścisław, Mohilew, Białę; syn zaś jego Andrzej połocki Chorwacz , Rudnię w Smoleńskióm , nakoniec Rżew w dolinie Wołgi (r. 1359—63). Jaką drogą, 0 tóm milczą kroniki; sądzić wolno, stósownie do dobrze znanego charakteru Olgierda, że najczęściój znienacka, mniej przemocą, niż wojennym podstępem **).
W tym czasie (od r. 1362) dzierzył Wielkióm Księstwem Moskwy młodziuchny Dymitr Iwanowicz, przezwany Dońskim. Ojcowską dziedzinę musiał on wywalczyć na Dymitrze Konstantynowiczu , kniaziu na Suzdalu; patrzał jak lekkim targiem Olgierd zajmowął lub uszczuplał dzielnice drobnych kniaziów, i stanęło odtąd u niego silne postanowienie, kniaziów tych do uległości wzglę-
edo Mścisławia, Kronika nikonowska u Karamzina, t. V. nota 295, W r. 1886 kniaź Smoleńska starał się odzyskać Mścisław (Bracia Władysława Jagiełły, ustęp: Andrzej). — Mohilew, jeżeli jako posiadłość przeddnieprska nie należał już wraz z Mińskiem do Gedymina, to bez wątpienia Olgierd o tym czasie przyłączył go do Litwy, bo wnuk jego Andrzej Włodzimirowicz pisał się mohilewskim. — Tożsamo Biała (u Karamzina: Białogród. Ob. co do tego: Bracia Władysława Jagiełły, ustępy: Andrzej i Iwan Włodzimirowieze), — O Rudnii Rżewie Kronika nikonowska u Karamzina, jak wyżćj. Inne kroniki ruskie i litewskie milczą o tych wypadkach.
Примечание 174. (o do Brańska, to Nikonowska kronika krótko, ale drastycznie upadek tego kniaźstwa podaje: „W jesieni r. 1355 Olgierd wojował Smoleńsk, Brańsk, i uwięził syna kniazia Bazylego (brańskiego). Bazyli wrócił z ordy i umarł na kniaźstwie swojóm. I pospólstwo zbuntowało się w Brańsku, i było wielkie zamieszanie i gród zaniemógł, poczóm wielki kniaź litewski zaczął władać Brańskiem * (Karamzin, jak wyżój, nota 377). — Co do Nowogrodu siewierskiego obacz: Bracia Władysława Jagiełły, ustęp 2: Dymitr. — Co
dem Moskwy zmusić lub zgnieść ich w razie oporu SD), Świadom był dobrze, że wypadnie mu zmierzyć się na tóćm polu z Olgierdem, i że zamiast rozpraszać siły w drobnych utarczkach , lepićj je zespolić i w główne ognisko oporu uderzyć. Takićm ogniskiem było kniaź. stwo Tweru. Panował tam szwagier Olgierda Michał Aleksandrowicz, a ród tego mienił się, jak wiadomo , najstarszą, a przeto najcelniejszą z linij panujących. Świeże męczeństwo ojca, stryja i bratanka jego, otaczało go pewnym urokiem *%), Ale stryjowie wytoczyli mu sprawę o puściznę po krewnym pobocznym. Władyka miejscowy wezwany na rozjemcę, wyrokował na Jego korzyść. Stryjowie mieniąc się być pokrzywdzonymi, odwołali się do sądu metropolity w Moskwie rezydującego. W obec istniejących stosunków między obiema władzami, było to zażalenie jakoby uznaniem zwierzchnictwa wielkiego kniazia Moskwy. Wielki kniaź tóż zaprosił kniazia twerskiego, by go odwiedził w stolicy. Ten nie przypuszczając złych zamiarów ze strony Dymitra, przyjął zaprosiny; ale zaledwie postał w Moskwie, stawiono go przed sąd, a następnie uwięziono. Tymczasem stryjowie rozgościwszy się w Twerskićm, zajęli całe kniaźstwo, a lud uciskali do tego stopnia, że przyszło do buntu, i uzurpatorowie wielkiego kniazia wezwać musieli o pomoc. - Ten jój natychmiast udzielił i pułki jego stanęły na lewym, brzegu Wołgi. Ale tymczasowo zaszły wielkie
zmiany. Jęden ze stryjów Michała, główny sprawca nie- +
Примечание 175. Kniaź welikij Dmitrij wsiech kniaziej ruskich priwożasze pod swoju wolu, a kotoryje ne powinowachusia, i na tiech nacza posiahati, jakoże i na kniazia Michaiła Twerskaho (Kron. nikonowska w Karamzina Hist. Rossyi, t. V. nota 9).
Примечание 176. Bracia Władysława Jagiełły, wstęp.
ua
spokojów, kniaź Bazyli umarł w Kaszynie, a zesłaniec ordy Karacz zjechał do Moskwy z wezwaniem, aby Michał twerski bezzwłocznie puszczony został na wolność. Michał więc wrócił do Tweru. Ale przekonany, że to ustępstwo wielkiego kniazia było wymuszonóm i chwilowóm, i że pozostałym krewnym, którzy na to rachowali, sam nie podoła, tóm więcćj, gdy doszła go wiadomość, że wielki kniaź gotuje wyprawę na Twer, udał się na Litwę pod opiekę Olgierda 97). Była to rękawica rzucona wielkiemu kniaziu. I natenczas (w r. 1368) miało miejsce pierwsze zajście wielkiego kniazia Moskwy z wielkim kniaziem Litwy, którego opis tak plastyczny podała nam jedna kronika litewska.
„ Kniaź wielki (mówi ona) zerwał bez wszelkiego powodu przyjaźń z Litwą i przysłał do wielkiego kniazia Olgierda posła swojego Z odpowiedzią (a więc Olgierd poprzednio wezwać go musiał, aby przestał niepokoić Michała twerskiego), oraz z ogniem i szablą, i oznajmił mu, że nawidzi go w jego ziemi na piękną wiosnę i ciche lato. A kniaź wielki Olgierd wyjął z krzesiwki hubkę i krzemień, i zapaliwszy hubkę, dał ją posłowi z temi słowy: Wręcz to twojemu hospodarowi, bo i u nas
« na Litwie jest ogień. A kiedy on wyzywa mnie doniesieniem, że będzie u mnie na piękną wiosnę i na ciche lato, to ja z pomocą bożą odwidzę go na Wielkanoc i pozdrowię pięknóm jajem, i kopią moją przebiję tarczę jego i kopię moją oprę o samą twierdzę Moskwy,
397 Nikonowska kronika (ob. Karamzin, t. V. nota 9) i kronika woskreseńska (w Połn. Sobr., t. VIM. str. 15), które to dwie kroniki wzajemnie się uzupełniają. Opis samego Karamzina (t. V. str. 10—14), 2 powodu, że ten sam wypadek dwa razy opowiada , jest wielce bałamutny. ż
bo nie ten waleczny, co tylko gdy pogoda walczy, ale ten, co nawet podczas niepogody daje się nieprzyjacielowi w znaki * (177),
Olgierd więc ślubował nawidzić Dymitra na święta wielkanocne w Moskwie. Ale mnićj poetyczne w opisach, lepićj zaś co do szczegółów informowane, kroniki ruskie tak rzecz przedstawiają. Olgierd nie czekał Wielkićjnocy, ale już na same Boże Narodzenie zapukał do wrotów świeżo wystawionego Kremla. Bo taki (mówi kronika jedna) był obyczaj Olgierda, że jak szedł na wojnę, zachowywał tajemnicę dokąd iść zamierza, tak, że ten, którego miał na oku, nie miał o tóm wieści, że go napaść czeka * (178), I tak się tóż stało. Olgierd ze synami oraz Kiejstutem, Witołdem, i hufcami, które mu stawił kniaź Smoleńska, wyruszył w znacznój sile ku Twerowi, gdzie stanął 27 października 310), Tam w krótkim czasie przywrócił całe kniaźstwo pod berło prawowite szwagra swojego Michała, zmuszając jednych kniażyków do złożenia temuż hołdu, drugich krnąbrniejszych do wydalenia się3'', Udał się potóm w dalszy
*) Bo obyczaj ego takow: kogda ni poidiasze na wojnu, to nie*wiediasze mysli ego nikto że kamo idet, se tworiasze togo radi da ne budet wiest zemli toj, na niu że idiasze (Woskreseńskają letopis w Połn. Sobr., t. VIII, str. 15).
nowska kronika.)
Nikor%twska kronika, która rzecz tak przedstawia, jakoby
Michał twerski bez Olgierda, tylko z jego wojskiem przybył
do Tweru, sam poskromił krewnych i sam sprawę swoją
18
3)
Mn A ZDELGEE SEE PROPOWICH W ESY A
Примечание 177. Dosłowne tłumaczenie z kroniki litewskićj, wydania Narbutła, str. 20—21. Warto przeczytać w kronice Stryjkowskiego , pod fałszywą datą r. 1332, jak on tę powieść upstrzył i rozmazał,
Примечание 178. Zautrią Dmitrowe dni (t. j. nazajutrz św. Dymitra), (Niko-
nm —"—
( =
pochód tak szybko i tak ścisłą zachowując tajemnicę, że wielki kniaź Dymitr dowiedział się 0 niebezpieczeń - stwie grożącóm jego stolicy, gdy Olgierd stał już na granicy kniaźstwa moskiewskiego. Rozesłał natychmiast wiece po okolicznych grodach, aby mu szli w pomoc. Ale już tylko zastępy z Kołomny i Dmitrowa mogły na czas zdążyć. Olgierd bewiem zajmował jedno miasto po drugióm i pustoszył okolice. Trzy razy zmierzył się z wojskiem nieprzyjacielskićm i zawsze zwycięztwo było po jego stronie. Naczelni wodzowie Dymitra Szymon Dmitrowicz kniaź na Starodubie, Konstantyn Juryewicz kniaź na Oboleńsku, a w ostatnićj potyczce nad jeziorem Trotna, Dymitr Minin i Akinf Szuba legli na placu bitwy 3'%). Ostatnia ta bitwa zaszła 21 grudnia *'*). Olgierd pytał się jeńców wojennych: gdzie wasz kniaź? a oni na to: „w Moskwie swoim grodzie, ale sprzymierzeńcy nie zdołali się z nim połączyć *. Na to Olgierd posunął się ku Moskwie, i jak kronikarz litewski twierdzi, stanął pod miastem na wzgórzu, Pokłonną górą zwanóm *'*). Dymitr ze swojćj strony zawarł się
z wielkim kniaziem Moskwy załatwił (Karamzin: Hist. Rossyi, t. V. nota 9). =a12) Latopisy: troicki, nowogrodzki czwarty, sofijski, woskreseń-
ski (Połn. Sobr., t. I. IV. V. VIIL. str. 231, 66, 231, 16). Świadczy to chlubnie o waleczności i poświęceniu wodzów Dymitra, że wszyscy polegli w bitwie. Poważny Karamzin zaś, zamiast uznania tego, woli twierdzić, że Olgierd zabił kniazia na Starodubie i Oboleńsku (tom V. str. 15).
ss) Jąk wyżćj; ale według kroniki ruskićj, wyd. Daniłowicza, str. 180, i według kroniki litewskićj , wyżćj powołanćj , miała bitwa ta miejsce w deń Nawedenija, t. j. w święto Ofiarowania Najśw. Panny, 21 listopada.
s!) Kronika litewska, wydania Narbutta, str. 21. Stryjkowski (wyd. zr. 1846, tom I. str. 11) powtarzając to, dodaje:
PRJEPWETPĄ < MMOOPIEDW JPN EEK" W -WP>Opr" ZEW "r.z
w zdłyc:j
w twierdzy z metropolitą i bojarami, obróciwszy w perzynę otaczające ją budowle. I mówi znowu kronika ru- „a ska: „Olgierda opanowały niepokój i: zwątpienie, czy nie napróżno postąpił pod Moskwę, i po trzech dniach i trzech nocach wydalił się, nie tknąwszy grodu * 3'5),
Uchylając wszelkie domysły i fikcye poetyczne po c jednćj i drugićj stronie, wypada przyjąć jako pewnik, 3 że Olgierd nie miał zamiaru zawojowania Moskwy. Chciał vylko groźbę zwycięztwem odeprzeć, zawarować niepodległość kniaźstwa twerskiego i rozszerzyć granice państwa swojego. Wielki kniaź znowu straciwszy wojsko i wodzów najlepszych, mając słabych przymierzeńców, którzy nawet połączyć się z nim nie mogli, jakże wątpić, że był skłonnym do zawarcia pokoju. Można więc dać wiarę kronikarzowi Litwy, że pierwszy krol: w tym kierunkn od niego wyszedł, że się udał do obozu Olgierda, dał mu wielki okup w złocie, srebrze, perłach, kosztownych kamieniach , futrach, poczóm OlOlgierd, dopiąwszy celu swojego, zawarł mir i odstąpił od grodu, prócz otrzymanego okupu, ze znakomitym plonem. Równie można uwierzyć kronikom ruskim, jako ówczesnym zwyczajem złupił on w pochodzie swoim grody, *sioła, monastyry i cerkwie do tego stopnia, iż
„Jako, wszyscy latopisce świadczą, by ich chciał na to tysiąć znosić. Aczkolwiek ruskie kroniki nie wspominają o tóm* i t. d. A więc samych litewskich tysiąc, a z tych 1000 latopisców dwa tylko dotąd, i to dopiero w wieku XIX., wykryto: jeden z tych jest ułamkiem, drugi przerobieniem oryginału!
I stoja: u grada u Moskwy try dni i try noszczi, grada ne wzia, otide procz (Połn. Sobr., jak wyżćj).
$15)
od napadów tatarskich, temu lat 40, podobnój klęski nie doznała Moskwa * 9).
Jeżeli przytóm więcćj jak wątpliwe, aby Olgierd granice państwa rozszerzył aż po Możajsk i Kołomnę, t. j. nie tylko po za Protwę, ale i po za Okę3'7), to z drugićj strony są daty, że w tych czasach zajął osierociały po kniaziu poległym Starodub, oraz Trubczesk, gdzie syna swego Dymitra drugiego osadził: bo te grody wielki kniaź Moskwy w r. 1379 na Litwie zdobywać musiał *'*). ł
Dumny Dymitr Doński widział więc nieprzyjaciela pod murami stolicy swojćj, podpisać musiał warunki pokoju, które tenże mu dyktował, a co najboleśniej-
śmy I hranyciu uczynił po Możajsk i Kołomnu (Kronika Litwy, jak wyżej).
Примечание 179. Kronika Litwy, jak wyżćj, woskreseńska w Połn. Sobr., t. VIII. str. 16. Kronika Litwy podaje przytóm następujący szczegół (tłumaczenie dosłowne): „I kniaź wielki Olgierd rzekł do kniazia wielkiego Moskwy: Aczkolwiek zawarliśmy pokój, ale ja się nie oddalę, póki nie oprę kopię moją o stolicę twą Moskwę, bo cheę sobie sławę tóm uzyskać, że wielki kniaź Litwy, Rusi i Żmudzi oparł kopię swoją o mury Moskwy. I siadł na konia, wziął w rękę kopię i zbliżywszy się do grodu, oparł o ścianę kopię, mówiąc donośnym głosem : Kniaziu wielki moskiewski, pamiętaj o tóm , że kopie litewskie stały pod Moskwą *. Przeciw rzeczywistości opisu tego, w którym Olgierd więcćj teatralnie, niż wzniośle, występuje, dałoby się to zarzucić, iż przecież, jak same kroniki ruskie świadczą, Olgierd trzy doby stał przed grodem i przedmieścia onego spalił, Był więc w możności, nie tylko kopią, ile mu się podobało , tykać murów, ale je nawet łamać. Zapewne przerabiaczowi tój kroniki stała przed oczyma powieść o Bolesławie Chrobrym i złotćj bramie pod Kijowem.
Примечание 180. Woskr. kron. w Połn. Sobr., T. VIIL str. 34, Bracia Władysława Jagiełły, ustęp trzeci.
U POEC= YTEDEN EC WTF ZZWRERZ PCO "Wy
Se ŁOACY
szóm, ustąpić ze ziemstw zabranych kniaziowi twerskiemu, którego on zgnieść zamierzał 319), Było to żądłem, co mu życie truło, i wyglądał tylko dogodnój chwili do krwawego odwetu. Ta mu się nadarzyła. Kowno, twierdzę główną i najobronniejszą na Litwie, zburzyli Krzyżacy pod oczyma Olgierda, nieudolnego przynieść jój ratunek 3%), Wawrzyny jego zeszłoroczne straciły na uroku. Spodziewając się dalszych następstw tój klęski, wielki kniaź z dwóch stron go zaczepił. Wysłał oddział wojska swego na wojowanie w powiecie brańskim, a przytóm wezwał kniazia Tweru Michała do stawienia się pod sąd jego w Moskwie, przyczóm zajął grody tegoż Mikulin i Subców (w r. 13870)3*'), Michał, jak zwykle, udał się na Litwę do szwagra Olgierda o pomoc, i tam umówiono plan dalszego działania, który mógł być największćj doniosłości, gdyby mu wytrwałość, dzielność, a przytóm szczęście towarzyszyły. Kiedy bowiem Olgierd gotował się na drugą wyprawę do Moskwy, Michał puścił się w drogę do Złotćj Ordy, gdzie byli dobrze świadomi zamiaru bardzo już dojrzałego wielkiego kniazia Dymitra wybicia się z pod wszelkićj uległości, i przeto współzawodnik jego, co bezwarunkowo ezołem bił przed Wielkim Hanem, nie mógł doznać jak tylko dobrego przyjęcia. I rzeczywiście Han
**) Jak wyżćj. W głębi Rusi byli dobrze o tóm informowani. Woskreseński latopis mówi pod r. 1369: Toho lieta szedszy Niemci wziasza u Litwy gorodok Kowen (Połn. Sobr., t. VIII. str. 161
Примечание 181. Nikonowska kronika u Karamzina, t. V. notą 17.
Примечание 182. Woskreseński latopis, jak wyżćj, str. 17, mówi: „po Semenowie dni", 3 lutego więc albo 10 maja, bo na te dnie przypadają święta Szymonów, *
»
obdarzył Michała. dyplomem (jarlikiem) na najwyższego władcę wszech Rusi, i dał mu pełnomocnika, który postanowienie to ogłaszać miał lenniczym ludom *?3). . Ale czasy już się zmieniły. Zamiast tłumów ludu bijących czołem przed zesłańcem Złotój Ordy i hołdownikiem onój, oczekiwały nowo stworzonego władcę całóćj Rusi listy gończe, które wielki kniaź Moskwy rozesłał po wszech stronach z nakazem pojmania go *). Nie pozostawało mu nie, jak szukać schronienia na Litwie, i towarzyszył Olgierdowi w drugićj wypiawie na Moskwę (z końcem listopada r. 1370). Wyprawie tój już od początku szczęście nie sprzyjało. Pułk posiłkowy kniazia Smoleńska zapędziwszy się oddzielnie od siły głównój do Możajska, doznał tam dotkliwój klęski ze strony mieszkańców; poczóm ci wkroczywszy w odwecie do ziemstwa smoleńskiego, zajęli na kniaziu gród Wereję $). Olgierd ze zmniejszoną przez to siłą stracił wiele czasu na bezskutecznóm oblężeniu twierdzy mało znaczącćj Wołok (teraźniejszy Wołokołamsk). Przeciwnie wielki kniaź Moskwy użył tego czasu na śŚciągnienie sił znakomitych do Moskwy. Metropolita Aleksy sprowadził mu posiłki z Niżnego Nowogrodu, kniaź Brańska swoje i posiłki z Riazania. Bratanek wielkiego kniazia Włodzimierz Andrzejewicz stanął w Przemyślu nad Oką, aby z boku uderzyć na nie-
sa3y Poide (Michał) w ordu Mamajewu i isprosi sebie posła u cara i wzem jarliki u caria na welikoje kniażenije i poide na Ruś.
Примечание 183. Kniaź welikij Dmitriej zastawy rozosła na wsie puty, chotia izimałi ego (t. j. twerskiego), i mnogo goniawsze po nem ne postigosza jego, a on bieża opiat u Litwu (Kron. woskreseńska, jak wyżćj).
Примечание 184. Ułamek z kroniki jednćj (ob, Karamzina, t. V. nota 19).
_148
przyjaciela lub w razie oblężenia stolicy przyjść jój w odsiecz. Gdy na dniu św. Mikołaja (6 grudnia) O1- gierd i Kiejstut stanęli pod murami Moskwy, przyszli do przekonania, że to nie już jak za pierwszój Wyprawy, ale że gród jest w stanie całkowicie obronnym. Napróżno przez dni ośm podpalano przedmieścia , łupiono okolice. Kreml znaku nie dawał, że przeciwnik zamierza, jeżeli nie poddać się, to przystąpić do zgody.
Olgierd więc obawiając się szturm przypuścić, gdyż w razie nieudania byłby, mianowicie po klęsce kowieńskićj, wszelki urok wojenny utracił, postanowił przystąpić do układów. Ofiarował wielkiemu kniaziu pokój "wieczny; ale ten pewien teraz siebie, przystał tylko na sześciomiesięczny (do św. Piotra). Wyprawa, jak wyżćj wspomniano, ua zamiarach wielkićj doniosłości oparta, zakończyła się prawie komicznie, bo zaręczynami Heleny córki Olgierda z bratankiem i hetmanem wojsk wielkiego kniazia Dymitra, Włodzimierzem Andrzejewiczem **5), Olgierd nie zdobywszy Moskwy, nie zawarowawszy bytu szwagra i sprzymierzeńca, ale zapewniwszy los córki, wrócił z bogatym plonem do Litwy.
Michał twerski nie towarzyszył mu ten raz, udał się bowiem powtórnie do Złotój Ordy.
Han, mocno zachwiany w zaufaniu swojóm ku niemu, polecił mu jako ostateczny środek udać się do Włodzimierza nad Klazmą, kolebki państwa rossyjskiego, dawnćj stolicy Rurykowiczów, i tam ze starożytnemi ob-
ZUA"
Er
Примечание 185. W toże wremia (na wiosnę r. 1371) prijdosza posły litow - skij od welikogó kniazia Olgierda w miru i dokończasia mir : togdaże tije posły obruczysza dszczer Olgierdowu Elenu zą kniazia Wołodymera Andrijewicza (Połn. Sobr., t. VIII str. 18, rok 1371), .
rzędami ogłosić się wielkim kniaziem. Michał wypełnił to zlecenie, ale Włodzimierzanie wzbronili mu wstępu do grodu. „Kłamiesz, mówili, fałszywym jesteś kniaziem. Idź orężem zdobyć sobie wielkie kniaźstwo * **9). Próbował on potóm zdobyć Kostromę, ale i tu odparty został; udało mu się tylko zająć Uglicz, Mołogę i Bieżeck (roku 1371).
Dymitr dał mu wojować, bo postanowił na innćj drodze uroszczeniom jego stanowczy cios zadać. Po zawarciu miru z Olgierdem i odbytych zaręczynach bratanka z Heleną Olgierdowiczówną, udał się w czerwcu roku 1371, opatrzony błogosławieństwem metropolity, z kniaziem Rostowa do Złotćj Ordy. Niespodziewane jego przybycie, urok szczęścia i dzielności, który mu towarzyszył, Świeże skoligacenie z Olgierdem, wielki mir jeszcze u Mongołów mającym, wszystko to śmiały krok jego najpomyślniejszym uwieńczyło skutkiem. Han wolał mieć lennikiem* najmożniejszego z kniaziów, którego już znakomita część Rusi za głowę swą uznawała, niż takiego, który się 0 to władztwo dopiero dobijał, i to z powodzeniem mało rokującóm. Zaniechał więc sprawy Michała twerskiego, utwierdził Dymitra jako wszechwładzcę Rusi**7), nadto wydał mu, wprawdzie za drogi okup, młodziana Jana Michałowicza twerskiego, którego ojciec jako zakładnika Złotój Ordzie powierzył:
- Dymitr w jesieni tegoż roku wrócił prawie jako tryumfator do stolicy swojćj, bó miał w orszaku syna najza-
s) Kniażenije welikoje ukrepiw pod soboju (Woskr. latop. w Połn. Sobr., t. VIII. str. 186).
Примечание 186. Ne imem semu wieru: prosto wziaty tebie welikoje kniażenije (jak wyżćj). Wziałesy lżeju (kłamstwem) welikoje kniażenije (Troicki. latopis w Połn. Sobr., t. I. str. 231).
ciętszego swego przeciwnika, Ale nie pastwił się nad nim, przeciwnie, zatrzymawszy go jakiś czas pod lekką strażą, ze wspaniałomyślnością dobrze wyrachowaną puŚcił na wolność, jak tylko ojciec zwrócił okup, okazując tóm, jak mało się już obawiał współzawodnictwa Tweru 38),
Bo tóż mu szczęście służyło. Zaraz po powrocie z Ordy, drugiego głównego przeciwnika, Olega kniazia Riazaniu pokonał i wyzuł z kniaźstwa 29), a tak zwany Wielki Nowogrod, co, zaledwie Michał twerski uzyskał dyplom od Ordy Złotćj, zawarł z nim przymierze, teraz ze zmianą stosunków najpierwszy go opuścił, złożył wielkiemu kniaziu czołobitność i zawarł z nim traktat, w którym przyrzekają sobie wzajemnie pomoc przeciw Litwie i Twerowi *39),
Michał twerski zaś opuszczony od wszystkich, prócz garstki wiernćj domowników, bo nawet krewni jego w kniaźstwie powtórnie bunt przeciw niemu podnieśli, widząc, że tu idzie o „być albo nie być, * wzrósł w niedoli do wielkich rozmiarów. Wpływ siostry jego, żony. Olgierda, przemagającym był w Wilnie. Za jój
s). Jak wyżćj. Kronikarz mówiąc o tym wykupie, dodaje tylko, że Dymitr przeciwników zwyciężył zawstydzając ich, i że jeńca osadził w gmachu metropolity, póki go nie wykupiono. Ale Karamzin słusznie uważa (Hist. Ros., t. V. nota 23), że wykubno to szybko nastąpić musiało, kiedy w traktacie z r. 1872 między Litwą, Dymitrem a Twerem zawartym, o Janie twerskim nie ma już wzmianki; a jakżeby Michał śmiał, jak to uczynił, wojnę na nowo wydać Dymitrowi, gdyby tenże syna jego miał w swoim ręku.
**) Niedłijo potóm Oleg kniaź na Riazaniu zawrzeć musiał z Dymitrem traktat, w którym zrzeka się przymierza ż Litwą,
**) Ob. Karamzina, t. V. nota 26.
19
+ Zza YE
Mau MóŻi: sów is ZŻ Zaśr
1002) 0/0 OO A EENY W PILA RYC TYP WOTYNY PUREE
SPP ZYC:
—————->—
więc pośrednictwem uzyskał on znaczne posiłki z Litwy, i to pod naczelnictwem dzielnych wodzów, jak Kiejstuta , który przyprowadził Żmudzinów swoich, syna jego Witołda, Andrzeja Olgierdowicza kniazia na Połocku, Dymitra z Drucka. Był tam i hufiec polski 331),
Siła ta zbrojna z cicha i znienacka, jak to był zwyczaj u Litwinów 380), z końcem marca roku 1372 wkroczywszy W ziemstwo moskiewskiego kniazia, stanęła przed Perejasławiem zaleskim w środę po Wielkićjnocy (7 kwietnia), kiedy ludność w cerkwiach zgromadzoną była 333). Pomimo tój niespodzianki opór był wielki, wielu Litwinów utopiono w Trubeży, tak, że Kiejstut nie zająwszy grodu, cofnąć się musiał ku miastu Dmitrow, który szczęśliwszy kniaź Michał idąc w innym kierunku, już był zajął. Potóm oba połączone wojska udały się w Twerskie do Kaszyna, gdzie zbuntowanego przeciw krewniakowi kniazia do złożenia hołdu zmusiły. Wodzowie litewscy uśmierzeniem buntu w Twerze misyę swoją ukończoną być mienili. Każdy bowiem z osobna wrócił do Litwy 882),
Wielki Nowogrod związany traktatem do niesienia pomocy wielkiemu kniaziowi Moskwy przeciw 'Twerowi, który dotąd jednak trzymał się na uboczu, teraz widząc
ś8i) Połn. sobr.; t. VIIL. str. 19. A s nimi Litwa, Liachy, Żiemot.
saz) Bez wiesti (Woskreseńska kronika w Połn. Sobr. t. VIII. str. 19).
Примечание 187. W seredu na Fominoj niedieli (t. j. po pierwszćj niedzieli po Wielkićjnocy, która tego roku przypadła na 28 marca) jak obiedniju otpiewajut (jak wyżćj).
Примечание 188. | ottolie pojde kożdo (t. j. wodzowie litewscy) w swojasi, mnogo zła stworisza Christianom (jak wyżćj).
WZW)
en P
Michała powtórnie opuszczonym, uznał chwilę dogodną wystąpienia przeciw niemu. Na pograniczu kniaźstwa Tweru był gród Torżek „nie wielki, ledwie na pół samoistny, ale natenczas, jak i dziś fabryczny, handlowy, przez to zamożny. Aby zabezpieczyć się od możliwego napadu w czasie wojny, Michał wysłał tam namiestników swoich, którzy bez oporu przyjęci zostali. Ale Nowogrodzanie pod pozorem postawienia miasta w stanie obronnym przeciw sąsiadowi, zesłali tamże znakomitą siłę zbrojną, oraz zawarli - jak najściślejsze przymierze z zwierzchnością miejscową. Czując swoją przemoc, wymogli wydalenie z miasta nie tylko namiestników, ale i wszystkich kupców twerskich, przyczćm poduszczone pospólstwo złupiło i poraniło odchodzących kupców. Gdy to doszło do wiadomości kniazia Michała, wyruszył natychmiast z całóm swojóm wojskiem do Torżka, i stanąwszy tam 31 maja, wezwał miasto, aby w przeciągu półtora doby wydało mu tych, co źłupili i poranili poddanych jego, oraz aby przyjęło napowrót wydalonych namiestników kniaziowskich. Miasto pod naciskiem obcych swych gości nie poddało się tym warunkom: co więcój, obie załogi, miejscowa i nowogrodzka, wyszły za miasto, aby się zmierzyć z nieprzyjacielem na otwartóm polu. Ale tu odniosły stanowczą klęskę, która była jakby zwiastunem chylenia się ku upadkowi Wielkiego Nowogrodu. Czterech wodzów padło w bitwie, obie załogi prawie w pień wycięte, ostątki uprowadzone do Tweru. Gdy bitwa jeszcze trwała, gwałtowna burza powstała nad miastem: co widząc kniaź Tweru, w kierunku wi-
»
a 3 a A 4 + <
chru kazał podpalić przedmieścia **5). Miasto i co w nióm ludu pozostało, zginęło w płomieniach. Kronikarze ze szczeróm rozrzewnieniem opisujący tę klęskę, mówią, że Ruś podobnój nigdy od Mongołów nie doznała 336), Była to klęska i dla wielkiego kniazia, Dymitra, w którego obronie wystąpiła nowogrodzka rzeczpospolita. Stosy trupów jój synów, ona, która mieniła się dotąd niezwyciężoną, łuna gorejącego grodu, były jakoby skazówką dla zwycięzcy, że droga do Moskwy niedaleka. Inaczćj chciało przeznaczenie, raczój dobra gwiazda* Moskwy. Michał twerski spojrzał wstecz i wezwał z Litwy Olgierda, aby z nim pospołu szedł na Dymitra. I znowu Olgierd wyruszył z imponującą siłą zbrojną 3%7), co zaś dłuższych przygotowań wymagało i dało czas Dymitrowi do zgromadzenia sił swoich. Dopiero na dniu 12 lipca r. 1372 oba wojska sprzymierzone połączyły się pod Lubuckiem (w gubernii kaługskićj). Na wielkie ich podziwienie przybył tam na ich spotkanie wielki kniaź Dymitr, któremu nie mogło być na rękę widzieć- już po raz trzeci nieprzyjaciela pod murami Moskwy: tóm bardzićj Michała twerskiego, otoczonego świeżym urokiem zwycięztwa. (o tu zaszło w tóm spotkaniu, dość jest zagadkowóm. Według zgodnój relacyi ruskich kronik, Dymitr zniósł najpierwćj oddział wojska nieprzyjaciel-
ass) UJ grada że posad zażgosza s polia, s konca, s powietria (Połn. Sobr., t. VIII. str. 20, kron. nowogr. IV. t. TV. str. 68).
a87) Po sem Olgierd sbra woja mnogi iw silie tiażce podwiżesia.... chotia iti ratiu k Moskwie (Połn. Sobr., t. IV. str. 69).
Примечание 189. Torżku jeże ni ot poganych Tatar zło takowoje nie bywało (jak wyżej).
skiego, tylną straż stanowiącego, pod wodzą Olgierda *35), i goniąc za nim, doszedł do głównego stanowiska wojska litewskiego, od którego zaś go rozdzielał wąwóz - długi spadzisty i bardzo głęboki. Ni Moskal ni Litwin nie próbowali spuścić się na drugą stronę wąwozu lub tóż obejść przeszkodę. Przeciwnie stali dni kilka pod bronią naprzeciw siebie, rozważając zapewnie, Dymitr, że w razie przegranćj on Twerowi pierwszeństwa ustąpić będzie musiał; Olgierd, że podczas bitwy opuścić go mogą Rusini, stanowiący. trzy czwarte części jego 'wojska i przejść do moskiewskiego obozu. I mówi kronikarz (zapewne mnich): „ukrzepili się Chrześcianie we wierze i ufności w Zbawicielu, i czystóm sercem west chnęli do Boga o pokój, aby nie lała się krew chrześciańska. Bóg wysłuchał modlitwę, dał im pokój i ochronił ich żywot. Olgierd zawarł mir z Dymitrem, a potóm wrócili każdy do swój dziedziny. Tak wąwóz stał się im zbawiennym * *39), Ńie zawarto pokoju, tylko: rozejm na kilkanaście miesięcy. Ale kto na tych nabożnych rozpamiętywaniach i pokojowóm usposobieniu najwięcój ucierpiał, był to kniaź twerski. On zwycięzca, a nie przypuszczono go nawet "jako stronę traktującą przy zawarciu umowy **9),
Примечание 190. Zmiesienie owe litewskiego pułku (storożewij połk) zdaje się k$ć przechwałką. Jakże tylna straż miałaby przyjść pierwsza do boju; a jeżeli nawet była przednią , jakże przypuścić, że Olgierd zamiast stać przy głównym korpusie, przewodniczył oddziałowi daleko na przód posuniętemu i narażał się tym sposobem na dostanie się w niewolę.
Примечание 191. Kroniki: nowogrodzka 4, sofijska 1, i woskreseńska w Połn. Sobr., t. IV. V. i VIII. pod laty 1372 — 78.
Примечание 192. Traktat ten wydany po raz pierwszy w Starój Bibliotece rossyjskićj r, 1788, znajduje się w tłumaczeniu polskióm
Został tylko objętym w rozejmie wraz z kniaziem brańskim i innymi kniażykami. *
Zwrócić musiał grody wszystkie zagrabione Moskwie; a nad dopełnieniem tego warunku czuwać miał Olgierd. Jeżeli zaś między Moskwą a Twerem podczas rozejmu zajdą nieporozumienia, Olgierd mieszać się w nie nie będzie 347). |
Tak Litwa nie skrzyżowawszy ten raz oręża z Moskwą, oddawała Twer w jćj ręce.
Ale kniaź Tweru jeszcze nie upadł na duchu. Przeczekał cierpliwie póki rozejm nie upłynie, by za pierwszą sprzyjającą mu konstelacyą walkę napowrót rozpocząć. Ta mu się nadarzyła. W r. 1374 w Niżnym. Nowogrodzie lud rozjuszony zabił posłów Hana Mamaja. Han na to wysłał wojsko, które zniszczyło srogo 0kolice Niżnego Nowogrodu. Natenczas niektórzy niechętni rządom samowolnym wielkiego kniazia Moskwy, udali się do Tweru z przedstawienięm, że byłoby to chwilą dogodną wzięcia odwetu, i z polecenia kniazia Michała udali się na dwór Hana, Michał zaś na Litwę, aby się umówić ze szwagrem co do wspólnego działania. Han nie wahał się użyć tój sposobności do pomszczenia na Dymitrze obelgi jemu wyrządzonój. Na dniu 14 czerwca r. 1375 otrzymał Michał twerski z rąk jego ponowny
w Archiwum dyplomatycznóm Daniłowicza, t. I. str. 218, rok 1872. Obacz także Karamzina, t. V. nota 29. Jako strony kontraktujące wymienieni w traktacie: Olgierd z Kiejstutem i kniaziem Światosławem smoleńskim, z drugićj strony wielki kniaź Moskwy Dymitr.
Примечание 193. Ani wielki kniaź Olgierd, ani kniaź Kiejstut w to się mieszać nie mają prawa... Miejsca zagrabione Moskwie przez Michała, oczyścić ma Olgierd (jak wyżej).
1
jarlik (dyplom) na godność wielkiego kniazia wszech Rusi, i. natychmiast rozpoczął nieprzyjacielskie kroki przeciw Moskwie, posyłając do Torżka namiestników „. swoich i zajmując powiat uglicki.
Gromadząca się nad głową wielkiego kniazia Dymitra burza zastała go zupełnie przygotowanego. Ze zwy- „kłą sobie zapobiegliwością zgromadził on około siebie kniaziów już mu natenczas uległych, Suzdalu, Rostowa, Jarosławia, Białozerska, Kaszyna, Staroduba, Nowosielska, Oboleńska, Torżka, każdego ze swoją drużyną. Brat nawet panującego kniazia na Smoleńsku stawił się pod jego chorągwie, a na wezwanie i Nowogrod przysłał mu posiłki, zgrzytając, jak mówi kronikarz, zębami za klęskę trzy lata temu przez Twer mu zadaną.
Z tym licznym orszakiem więc wielki kniaź Dymitr, wyprzedzając dalsze napady przeciwnika, wkroczył do kniaźstwa Tweru na dniu 1 sierpnia (r. 1375). Mniejsze . grody po drodze zajął, całą okolicę, która Twerowi żywnóści dostarczała, wyplenił i na ósmym dniu rozpoczął oblężenie stolicy. Dwa mosty rzucone na Wołdze, wał okrężny, koszami szańcowemi opatrzony, odcięły miastu wszelką komunikacyę na zewnątrz. Pomimo to gród z dzielnym swoim księciem na czele wytrzymał przez pięć tygodni wszystkie srogości oblężenia, w nadziei obiecanćj pomocy ze strony Litwy, która zaś nie nadeszła, prawdopodobnie z powodu, że właśnie o tym czasie Litwa była w zapasach nieustannych z Krzyżakami. Albo tóż według relacyi wprawdzie z przeciwnego obozu wychodzącćj, nadeszły posiłki litewskie; ale gdy wódz ich zoczył jaką siłą nieprzyjaciel rozporządza, cofnęły się
i wróciły do Litwy 3%). „I kniaź Michał (mówi kronikarz) pomyślał, że tylko w Bogu pokładać trzeba nadzieję, ale mie w śmiertelniku, i postanowił poddać się wiel-
kiemu kniaziowi. Dymitr zaś nie chciał zagłady kniaź- 3 stwa i grodu, tylko uległości Moskwie, i przystąpił do A układów * 3%).
W umowie zawartćj Michał więc uznać musiał wielkiego kniazia Moskwy za starszego brata, zrzec się wszelkich uroszczeń do wielkiego kniaźstwa i przymierza z Litwą, a w zamian wejść w obronne przymierze z Moskwą, mianowicie przeciw Litwie, gdyby ta wielkiemu kńiaziu wojnę wydać miała, Wielki kniaź zaś gwarantował całość prowincyi twerskićj, z wyjątkiem Kaszyna, którego kniaź poddał się już Dymitrowi**$).
Takie były owoce interwencyi Ofgierda w sprawie Tweru Moskwą. Odroczyła ona tylko o wiek upadek ostateczny Tweru**): bo długo potóm na dworze w Mo-
si2) Tak to podają jednosłownie kroniki ruskie, wyżćj powołane, pod r. 1875. Ale gdy nie można kontrolować je relacyami kronik litewskich, które opisują tylko pierwszą wyprawę Olgierda na Moskwę, a o dalszych niekorzystnych milezą, lepiój więc, gdzie prawdopodobnie przesada zachodzi, ją łagodzić.
M)
Примечание 194. Jak wyżćj. Kronika Tweru, świeżo teraz w zbiorze ruskich latopisów. wydana (t. XV.), o tych wszystkich wypadkach ani jednćj nie zawiera wzmianki.
Примечание 195. Qbacz treść tego traktatu w Historyi Rossyi Karamzina, Ł V. str. 85, i Skarbiec Litwy Daniłowicza, t. I. str. 217, dok. nr. 450 pod niewłaściwą datą r. 1372 zamiast r. 1375—76.
Примечание 196. ( ostatecznym upadku kniaźstwa 'Tweru ob. Bracia Władysława Jagiełły, oddział 4, ustęp: Potomstwo Iwana Włodzimirowicza. ”
skwie utrzymywała się tradycya, że Litwa bronić będzie cienia niezawisłości temuż pozostałego. Spodziewano się zaś więcćj, i pochody wielkiego kniazia” Litwy na Moskwę tak głęboko w pamięci ludu utkwiły, że do dziś dnia w Połockićm wskazują na ogromne nasypy, wzgórza lasami okryte, zowiąc je Olgierdową drogą **5). Nakoniec zestawiając owe wyprawy z działaniami wojennemi Olgierda przeciw Krzyżakom wyżć; opisanemi, obok winnego uznania sprytu, obrotności, instynktu i niezmordowanćj czynności praojca Jagiellonów, , trudno pisać się na zdanie kronikarza Litwy Stryjkowskiego, który, zapisując zgon jego, mówi: „który z Annibalem kartagińskim, Scypionem i Dentatem rzymski- «mi, Syrofanesem egipskim, Pirusem epirotskim , Jugurtą 1 Jubą maurytańskimi i z owymi trojańskimi, greckimi, tebańskimi, lacedemońskimi książęty i królami sławnymi w męstwie i dzielności porównał * *47),
20
Примечание 197. Szczegół ten podany w dziele: Opisanie Muzeum Rumiań- " cowa zr. 1842, str. 221. Ta tak zwana Olgierdowa droga znajdować ma się w dobrach Straplica na granicy powiatów Połock, Gorodec i Newel, nad rzekami Werusow i Obol.
Примечание 198. Stryjkowski, wydanie z r. 1846, str. 56.
1 - = - 3 4 AJ . . > U
ODDZIAŁ OSTATNI.
———
Zgon Olgierda, — Przeznaczył Jagiełłę na następcę swego. — Kiejstut poddaje się synowcowi. — Sam walczy z Krzyżakami. — Jagiełło przeciwnie wchodzi z niemi w układy, — Rozbrat z tego powodu między w. księciem Jagiełłą a Kiejstutem, — Wojna domowa, — Jagiełło zwycięża za pomocą Krzyżaków i Kawalerów mieczowych. — Upadek i śmierć 2 tragiczna Kiejstuta. — Epilog, — Synowie Kiejstuta.
; ZŁ
-
0 rokko O dk Z